U-N-I & Ro Blvd. - A Love Supreme 2.0
Ostatnie lata dla hip hopu były swego rodzaju punktem zwrotnym. Cała koniunktura załapała lekki (a może nie koniecznie lekki) dołek, który wymusił na całej scenie swego rodzaju restart. Ten „punkt zero” nie pozostał bez wpływu na artystów, którzy zdają się od jakiegoś czasu obierać dwa kierunki. Jedni wracają w przeszłość kultywować to, czym tak bardzo się jaraliśmy. Inni natomiast idą w totalnie przeciwnym kierunku, obierając drogę na nowe i inne rozwiązania, chcą dać scenie powiew świeżości. Idealnym przykładem tej drugiej opcji jest ekipa U-N-I.
Dodano: 16-03-2010 przez Lazy
Slug & Murs - Felt 3 A Tribute to Rosie Perez
Jeśli kiedykolwiek byliśmy adresatem pytania z serii “Co podmiot liryczny miał na myśli?” wiemy jak ciężko czasami o właściwą odpowiedź. I nawet gdybyśmy w przypływie geniuszu naszej analitycznej myśli odgadli intencje twórcy, niczym by to było wobec poszukiwania odpowiedzi na pytanie, które od dzisiaj nurtować nas będzie - co też Slug i Murs sobie myśleli nagrywając Felt 3 A Tribute to Rosie Perez?!
Dodano: 18-11-2009 przez Soulsonist
Masta Ace & Edo G - Arts & Entertainment
Z niewątpliwym drżeniem serca zabierałem się do pierwszego przesłuchania albumu dwóch bodajże najbardziej konsystentnych MCs w całym Hip Hopie. Z jednej strony potencjał Edo G i Masta Ace jest wręcz gwarancją dobrej płyty. Z drugiej jednak jak na złość kolaboracje tego typu kończą się rozczarowaniem, gdyż oczekiwania słuchaczy przy okazji takich okazjach są bardzo wygórowane. Jak zatem prezentuje się Arts & Entertainment?
Dodano: 18-11-2009 przez Soulsonist
Sol.illaquists Of Sound - No More Heroes
Przyznam szczerze, że od dłuższego czasu poszukiwałem płyty, która zaskoczy mnie czymś więcej niż poprawną produkcją i stricte Hip Hopowym ujęciem. Po prostu przy wysypie płyt jakie mamy, dodając do tego codziennie ukazujące się w sieci albumy darmowe, chciałem zmiany w muzycznym krajobrazie. Jeśli chodzi o najnowszą płytę Sol.illaquists Of Sound - No More Heroes, poszczęściło mi się w dwójnasób. Nie dość, że płyta zaskoczyła mnie całkowicie pozytywnie to jeszcze jest to jedna z tych produkcji, gdzie już po pierwszym kawałku albo pokochamy ją całym sercem albo z niesmakiem na twarzy wyłączymy.
Dodano: 1-10-2009 przez Soulsonist
Crown City Rockers - The Day After Forever
Za co kochamy Crown City Rockers? Mają wszystko, czego fan dobrego hip hopu oczekuje, lub co najmniej lubi, gdy się to pojawia – żywe instrumenty, odwoływanie się do klasyków samego rapu jak i muzyki, z której ów gatunek wyrósł. Pomimo dość sporej grupy fanów grupy, CCR nagrało do tej pory tylko jeden, wręcz już klasyczny, album studyjny. Przyszedł czas na kolejny.
Dodano: 29-09-2009 przez Lazy
Declaime / Metro - Muzikillmind
Metro, polski producent, który zadebiutował w 2005 roku winylową EPką „Antidotum”. Wtedy podniosły się głosy tak samo zachwalające jego świeże, jak na polską scenę, podejście, ale także posypały się oskarżenia o kserowanie takich producentów jak Madlib i ogólnie brzmienia Stones Throw. Co zrobił Metro? Zrobił najlepiej jak mógł, poza swoimi ludźmi z Polski, odciął się całkowicie od polskiej sceny. Pokazał swoją muzykę ludziom zza Oceanu, którzy byli dla niego inspiracją i okazało się, że oni chcą z nim robić nie tylko udziały gościnne, czy single, ale także całe albumy.
Dodano: 23-09-2009 przez Lazy
KRS One & Buckshot - Survival Skills
W ostatnich kilkunastu miesiącach byliśmy świadkami pojawiających się co jakiś czas grup i kolaboracji, których skład zapierał dech w piersiach. La Coka Nostra, Slaughterhouse, czy ogłoszona niedawno współpraca Masta Ace’a i Edo G. Podobne odczucia zapewne mieli słuchacze, gdy pojawiła się informacja o wspólnym albumie KRS One’a i Buckshot’a. Trudno się nie zgodzić, że są to klasyczni zawodnicy z najwyższej półki, więc oczekiwania były spore, i tutaj właśnie zaczynają się schody. Będąc już po parokrotnym przesłuchaniu albumu, moje odczucia były na tyle rozbieżne, że nie mogłem tego zrobić w innej formie.
Dodano: 14-09-2009 przez Lazy
Slaughterhouse - Slaughterhouse
Efekt synergii, pisząc o różnych artystach i grupach wspominałem o tym zjawisku już parokrotnie. Zapowiadana jako nowa super-grupa, Slaughterhouse, miała być dowodem na to, że skoro dwie głowy to nie jedna, to co dopiero cztery. Royce Da 5’9’’, Joell Ortiz, Crooked I i Joe Budden to rzeczywiście połączenie, które może wzbudzać emocje. Po pojedynczych kawałach zapowiadało się lepiej niż nieźle, a co dał nam mocno oczekiwany album?
Dodano: 28-08-2009 przez Lazy
Chali 2na - Fish Outta Water
Mało brakowało, a solowy album Chali 2ny wszedłby do „kanonu” albumów widmo, czyli produkcji zapowiadanych latami, w którym to prym wiodą oczywiście Rakim i Dr. Dre. Chali 2na także kazał nam trochę poczekać, bo przecież zapowiadający solowy album mixtape „Fish Market” ukazał się, uwaga, w 2004 roku. Ciekawy zabieg, zapowiadać płytę na pół dekady przed jej premierą.
Dodano: 23-06-2009 przez Lazy
The Grouch & Eligh - Say G&E!
Nie przesadzę, jeśli napiszę, że kalifornijskie Living Legends jest jednym z najlepszych kolektywów w rapie. Wystarczy wymienić takie ksywki jak Murs, Grouch, Scarub, Eligh, Bicasso, Sunspot Jonz, czy Luckyiam i gołym okiem widać, że połączenie takich indywidualności nie może dać czegoś zwykłego, standardowego. Nie daje i w sumie to nigdy nie dawało. Przyznam szczerze, że nie zawsze (a raczej bardzo rzadko) dotychczasowe wydawnictwa grupy, jak i jej członków, trafiały w mój gust. Ale to, co Ci ludzie robią ostatnio, przyjmując moje preferencje, jest strzałem w dziesiątkę.
Dodano: 1-06-2009 przez Lazy


Ocena czytelników: 4.75 Liczba głosów: 4